Lubię to!

piątek, 3 maja 2019

Wiosna w pełni

Wiosna, wiosna ach to Ty...

Ostatnio pokazywałam sweterkowe bransoletki.
Dziś znów będą bransoletki, ale bardziej wiosenne i zielone.
Och, jak ja lubię zieleń!

Wczoraj godzinę spędziłam w lesie, z dala od miasta, z dala od innych ludzi, z dala od telefonów...
W związku z tym, nie mam żadnego zdjęcia, które mogłoby to potwierdzić, więc musicie mi wierzyć na słowo, że było tam TAK PIĘKNIE, że aż nie do opisania!
Musicie sami się wybrać do lasu i pochodzić trochę, wywietrzyć głowę, zapomnieć o telefonach, terminach, szefach... Polecam!
Ale zanim wyruszycie na spacer, możecie pooglądać moje branse:

Pierwsza z łapaczem snów.


Dla niektórych to zabobon, dla innych amulet, a dla kolejnych zwykła ozdoba. Na jakość snu niewątpliwie wpływa stan psychiczny człowieka, a jeśli taka ozdoba miałaby choć w niewielkim stopniu pomóc, to czemu nie ;) Dla mnie "wyspanie się" jest w życiu bardzo ważne i owszem, w mojej sypialni wisi dość spory egzemplarz :) Dodatkowo lubię ten motyw, podoba mi się wizualnie, więc sama chętnie nosiłabym bransoletkę z takim motywem. Wiem, że nie tylko ja, bo ta, którą widzicie, znalazła już nową właścicielkę :)
A jakie jest Wasze zdanie w tej kwestii?





Kolejna, już ma więcej zielonych koralików.





I ostatnia - najbardziej zielona. Trochę ciemna zieleń, ale nadal piękna, tak samo piękna, jak ta za naszymi oknami.
Ja bardzo, ale to bardzo uwielbiam zielony kolor!  Co prawda nie wszystkie odcienie (ot, takie wydziwianie), ale tak, to jest coś pięknego :)




W dwóch ostatnich bransoletkach zamontowałam zapięcie szufladkowe (pudełkowe) - ten typ zapięcia najczęściej używany jest przy biżuterii z pereł. Ja chętnie wkomponowałam je w "zwyklejsze" bransolety. Ciekawie wygląda i wbrew pozorom nie jest trudne w obsłudze :) - A Wam jak się podoba?


Nie od dziś wiadomo, że zielony uspokaja, koi i cieszy :)

Spokoju Wam życzę :)

niedziela, 10 marca 2019

Zimowe swetry

Swetry? W marcu? Tak. W ferworze podniecenia ze swetrem Lilakiem, zapomniałam o moich sweterkach... z koralików. Na krośnie. To ci dopiero kombinacja! Może nie alpejska, bo wzorem bardziej norweska? :)
Jako że jeszcze mamy kalendarzową zimę, a w marcu jak w garncu (zapowiadają deszcz ze śniegiem na cały przyszły tydzień...), to wykorzystam okazję i pochwalę się moją zimową kolekcją.

Wiśniowy. Bardzo fajny odcień czerwieni połączony z żółto - szarym wzorem. Bo czemu nie?
Wykończony elementami w kolorze złotym.





I taki sam wzór (no nie mogłam się oprzeć, tak przyjemnie mi się robiło!), ale w pastelowych barwach.



Na niebieskim tle białe śnieżynki. Bo jak wiadomo, nie ma dwóch takich samych!



A na koniec, chyba moja ulubiona z zimowej kolekcji: sweterek okraszony śnieżynkami, dyndającymi! :)
Taką formę sobie wymyśliłam, jeszcze nigdzie nie widziałam takich dyndajek na bransoletce dzierganej na krośnie! Bo ja uwielbiam bransoletki. A takie z dyndajkami - jeszcze bardziej!






Pamiętacie, że wszystkie moje biżuksy możecie nabyć w galerii Artillo:

https://artillo.pl/sklep/miidori.html

Te swetry też tam znajdziecie. Spoko, nie zjedzą ich mole! :)