Wynalazłam zdjęcia prac wykonanych jakiś czas temu.
Prosta czerwona bransoleta zapinana na guziczki, szyta podwójnym peyotem.
I wakacyjny naszyjnik z grubego sznura. Nad morze, czy nad jezioro?
Lubię to!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą guziki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą guziki. Pokaż wszystkie posty
środa, 28 grudnia 2016
piątek, 9 października 2015
Black Raven
Jeszcze cieplutkie, prosto spod igły. Kolejne sutaszowe kolczyki dla Magdy. A tak się wzbraniałam przed szyciem sznurków! Ale jak tu nie stworzyć czegoś w ukochanej czerni...
Zdjęć dużo, bo nie mogłam się zdecydować na jedno...
Powstały z guzików przekształconych w kaboszony, sznurków sutasz (oczywiście!), szklanych kryształków i koralików toho.
Które z ujęć najbardziej wam się podoba? I co myślicie o samych kolczykach?
Zdjęć dużo, bo nie mogłam się zdecydować na jedno...
Powstały z guzików przekształconych w kaboszony, sznurków sutasz (oczywiście!), szklanych kryształków i koralików toho.
Które z ujęć najbardziej wam się podoba? I co myślicie o samych kolczykach?
poniedziałek, 14 września 2015
Jesiennie...
Czujecie już zapach jesieni w powietrzu?
Ja już czuję, koraliki też.
Miesiąc temu wydziergałam naszyjnik. Miał mieć guziki, bo jak jesień to swetry i guziki, koniecznie! Przekopałam pudła z koralikami wyłowiłam kolory jesieni. Kilka woreczków się rozerwało, koraliki rozsypały, więc jedynym wyjściem było złapanie za igłę i ponaszywanie ich na filc. Tak się rozpędziłam, że zabrakło miejsca na ukochane czerwienie...
Jest dość fotogeniczny, dlatego obfotografowałam go z każdej strony!
Koraliki różnych kształtów, rozmiarów i odcieni powędrowały na filc, szły trójkami, w formie pikotek, nadając pracy ciekawą "mszystą" fakturę.
Miałam niemałą zagadkę, jak wykończyć brzeg robótki, bo wyszła dość gruba, dwie warstwy filcu i tekturka usztywniająca. Niezwykle pomocne okazało się pudło tym razem z rzemieniami. Wygrzebałam idealny, pomarańczowo - rudzieńki.
Obszyty na surowo grubą nicią, wykończony elementami w kolorze złotym. Od tyłu prezentuje się tak:
A Wam jak się podoba?
Ja już czuję, koraliki też.
Miesiąc temu wydziergałam naszyjnik. Miał mieć guziki, bo jak jesień to swetry i guziki, koniecznie! Przekopałam pudła z koralikami wyłowiłam kolory jesieni. Kilka woreczków się rozerwało, koraliki rozsypały, więc jedynym wyjściem było złapanie za igłę i ponaszywanie ich na filc. Tak się rozpędziłam, że zabrakło miejsca na ukochane czerwienie...
Jest dość fotogeniczny, dlatego obfotografowałam go z każdej strony!
Koraliki różnych kształtów, rozmiarów i odcieni powędrowały na filc, szły trójkami, w formie pikotek, nadając pracy ciekawą "mszystą" fakturę.
Miałam niemałą zagadkę, jak wykończyć brzeg robótki, bo wyszła dość gruba, dwie warstwy filcu i tekturka usztywniająca. Niezwykle pomocne okazało się pudło tym razem z rzemieniami. Wygrzebałam idealny, pomarańczowo - rudzieńki.
Obszyty na surowo grubą nicią, wykończony elementami w kolorze złotym. Od tyłu prezentuje się tak:
A Wam jak się podoba?
środa, 13 marca 2013
środa, 19 września 2012
Czerń, mrok i makrama
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















