Lubię to!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na szydełku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na szydełku. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 sierpnia 2017

Węże podróżne!

Węże podróżne, chyba lubią podróże.
Albo węże kilometrowe. I to wcale nie są bardzo długie, tylko powstawały "w trasie".
Jako że robótka na etapie dziergania szydełkiem nie jest wymagająca, nie musimy liczyć oczek i pilnować wzoru i rozsypujących się koralików (bo na tym należało skupić się we wcześniejszym etapie), jest idealna, by zabrać ją w podróż.
Zatem teraz nie wiem, ile czasu zajęło mi dzierganie każdej z nich, co mną kierowało przy doborze kolorów itp, ponieważ koraliki nawlekłam daaawno temu... Swoją drogą same udziergane sznury zanim dobrałam im zapięcia też swoje odleżały w pudełeczku, ale już są!

Na pierwszy ognień idzie liliowo - złoto - brązowy wąż z zegarkowym zapięciem. Piaskowy jest miły w dotyku i wyciszony... :)


Dla orzeźwienia mam Arbuzowego


I Pomarańczę:


Razem tworzą cudowny wakacyjny duet!



I na koniec mniejsze, skromniejsze wersje. Piaseczkowy, młodszy brat tego pierwszego, i złocisty:



Większość z nich ma zapięcie magnetyczne, dobrze się trzymają, i obwód zbliżony do standardu.

Podobają się Wam takie bransoletki? Ja je bardzo lubię :)

czwartek, 5 listopada 2015

Jegomość Lariat

Powstawał długo, powolutku, etapami. Bo takiego czegoś raczej nie da się zrobić "za jednym zamachem".
Nie ma się co rozpisywać, popatrzcie:





 153 cm sznura szydełkowo-koralikowego, ozdobiony onyksem, kwarcem dymnym i labradorytem.





Będzie mi miło jeśli zostawicie komentarz.

wtorek, 5 maja 2015

Mityczne Boginie

Kolekcja Mitycznych Bogiń tworzy się sama. Pomysł zrodził się gdy zaczęłam jeden naszyjnik notabene jeszcze nie skończony, gdy szukałam dla niego nazwy. Oczywiście zaczęta praca w ogóle nie przeszkodziła mi w tworzeniu kolejnych.

Jeszcze pod koniec zeszłego roku powstała, jak się później okazało, Arduina.
Jak podaje mitologia celtycka: Arduina - galijska bogini łowów, dzikich zwierząt, drwali i węglarzy. Jej atrybutem był dzik. (Źródło: www.grimoire.2ap.pl)

Taki jest właśnie naszyjnik: ociekające krwią kły połączone ze złotem zwycięstwa.


Koralowe kły i kulki, szydełkowo-koralikowy sznur i łańcuszki.

  


Kolejna dama to Bellona. Tym razem rzymianka, bogini wojny, siostra i towarzyszka Marsa. Koralikowe, z pozoru delikatne trójkąty mogą ugodzić każdego wroga jak groty zatrutych dzid Bellony.

Peyotowo - herringbonowy kwadrat zszyty bokami do siebie tworzy główny element, niżej wykonany tymi samymi ścigami trókącik w towarzystwie ceramicznego korala. Całość zawieszona na pięknym lakierowanym rzemieniu.
 


Do noszenia tych ozdób niekonieczny jest bojowy nastrój, wystarczy pasująca kreacja i gotowe! Można szykować się na większe lub całkiem małe wyjście :)

Który Wam bardziej przypadł do gustu? 
I już niedługo można się spodziewać kolejnych Bogiń w kolekcji.

poniedziałek, 3 listopada 2014

Szarości

Jak zwykle pokazuje garść bransoletek.
Niezły misz-masz, ponieważ każda wykonana jest w innej technice.


Pierwsza, makramowa z bawełnianego i wiskozowego sznurka.



Druga z podobnych materiałów. Długimi troczkami można się bawić lub odstresować przekładając je między palcami.



Na chłodniejsze dni moją propozycją jest szeroka, szydełkowa bransoletka z bawełnianego sznurka.



A dla tych, co chłodu się nie boją, surowa bransoleta ze skórzanych rzemyków.



A na koniec coś dla tych, które lubią czuć wiatr we włosach :)
Szydełkowo-koralikowa gąsienica.