poniedziałek, 29 czerwca 2015

Na krośnie - część kolejna.

Już dawno nie dotykałam krosna, a szkoda, bo to przyjemna praca i w głowie mam jeden projekt. Ale ciężko znaleźć na to czas i miejsce jak obok cały czas leżą druty, szydełko i igły. Próbowałam policzyć ile mam rozpoczętych prac, ale nawet nie potrafię tego zrobić! :)

Dziś chcę pokazać kolejną część bransoletek tkanych na krośnie. Zrobione były jakiś czas temu, ale ja jak zwykle nie mogłam się zmobilizować, żeby zrobić zdjęcia.

Kotki - nie mogło ich zabraknąć w mojej kolekcji!





Ornamenty - też uwielbiam takie wzory





I z rzemieniami,




Każda inna, która najlepsza?

piątek, 26 czerwca 2015

Czerń w prostej formie

Bransoletki pasujące do wszystkiego:





Wolicie taką spokojniejszą biżuterię, czy coś dużego i krzykliwego - coś co ostatnio bardzo lubię robić?
Przyznam, że nawet na co dzień lubię nosić dużą biżuterię, ale w ciepłe dni może ona być niewygodna. A takie mniejsze, spokojniejsze egzemplarze zawsze się sprawdzają!

wtorek, 23 czerwca 2015

Deserowo...

Natłok pracy, obowiązków i innych zmartwień w ostatnim czasie bardzo mnie przytłoczył... Nie było czasu na sen, nie wspominając już o koralikowaniu. Ale chyba ponad (?!!) miesiąc temu zgodziłam się wykonać komplet. Był dla mnie sporym wyzwaniem, biorąc pod uwagę fakt, że ostatnio sznurki sutasz miałam w ręku około rok temu...

Zdjęcia udało się zrobić na minuty przed oddaniem kompletu zamawiającej.









Widać, wypadłam z wprawy i póki co zastanawiam się nad powrotem do tej techniki ;)