poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Nietoperze

Jak wiadomo, czas ucieka jak szalony. Rozpoczął się mój ulubiony miesiąc i mam zamiar wycisnąć z niego jak najwięcej, żeby mi nie uciekł między palcami... Staram się cieszyć każdym dniem, częściej przebywać na powietrzu, albo przynajmniej częściej wyglądać przez okno ;p

Dziś jak zwykle pokażę Wam coś starszego. Nowe powstają w żółwim tempie :) 

Pod koniec września (!!!) można było wypatrzeć takie zdjęcie na moim Instagramie. Wydziergałam takiego nietoperza i cześć! Leżał w pudełku z UFO.



Dopiero do wykończenia bransoletki "zachęciła" mnie znajoma zamawiając swój egzemplarz.

Biały nietoperz na ciemnym tle. Powstawał pooowoli...
Umówiłyśmy się na zapięcie typu slide, więc spróbowałam ściegu Square Stitch, żeby nie mieć problemu ze schowaniem nici, tak jak w przypadku bransoletek tkanych na krośnie. Wg mnie to chyba najbardziej czasochłonny ścieg!


... 8 metrów nici później ...



I oto są:

Wersja pierwsza:


Bardzo polubiłam fruwające łańcuszki przy zapięciu:


Już jest dostępna w moim sklepie -> link w belce po prawej.



A to wersja dla Gosi:







I jak Wam się podobają?



Gosia oprócz nietoperza zamówiła moje ulubione czaszunie. Tu też wykorzystałam Square Stitch i zapięcie slide.




Nosiłybyście? ;)