Lubię to!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bransoletki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bransoletki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 lutego 2022

Zimowa aura

 Dziś pokażę Ci serię, która kojarzy mi się z zimową aurą, a zima w tym roku dopisuje 😊

Mamy tu zmrożoną ośnieżoną biel, brązy, jak te gołe drzewa, i róże-fiolety, jak zmrożone policzki. Wiem co mówię, bo w tym roku pierwszy raz w życiu spróbowałam wędrówki po Bieszczadach w zimie. Zdjecia na dowód tego poniżej (kije i raczki to złoto, przydały się, ale i tak pogoda na szczycie mnie pokonała i zawróciłam chwilę przed celem 🙄)

Okej, wróćmy do biżuksów:














I o ile jednego dnia widoczki miałam takie:

 
To drugiego, jak chciałam pooglądać świat z góry, pogoda nieźle sobie z nas zadrwiła 😅






A Ty jakie masz skojarzenia z zimą? 🤍

piątek, 21 stycznia 2022

Uwielbiam bransolety

 Uwielbiam biżuksy.

Prawdę mówiąc nie wiem co bardziej.

Dziś niech będą to bransolety!




Powstała całkiem pokaźna kolekcja. Lubię ten wzór nosić i szyć. Zaglądając do szuflady z koralikami wypatrzyłam te większe i od razu wiedziałam, że zechcę wykorzystać większość z nich. Małe dopasowały się same 😉














Nasycaj oczy takimi widokami 💚 Mam nadzieję, że tak jak i ja, lubisz oglądać koralikowe biżuksy 😊


Przesyłam uśmiech i nastrojową dobrą energię!

A wszystkie dostępne biżuksy w galerii Artillo (link na górze po prawej) 
I zapraszam na Instagrama @miidori.art 💚 tam w zapisanych relacjach też dostępne biżuksy! 

Do zobaczenia!


środa, 29 grudnia 2021

Skrzące bransoletki

 Mamy taki czas, gdzie plaster pomarańczy tańczy z goździkami w filiżance herbaty, lampki na choince migoczą, zaraz iskierki z zimnych ogni będą się ganiać, podobnie jak bombelki w kieliszku z szampanem ✨


Tak jak w moich bransoletkach...


Ciepłe brązy, okruchy zieleni i złota przeplatają się zo sobą w pięknym wzorze.











Wszystkie z tych są już niedostępne, mam nadzieję, że cieszą nadgarstki właścicielek i Twoje oczy - tu możesz zaglądać zawsze i oglądać te małe piękności 💚


Na Nowy Rok życzę Ci samych radości, ukojenia i otaczania się ładnymi przedmiotami 🥰

PS moje dostępne biżuksy znajdziesz w galerii Artillo (link w belce po prawej, na samej górze 👆🏻)

środa, 15 grudnia 2021

Mroźne błyski

 Niebieski i biały kojarzą mi się z zimową aurą. Gdy zimy były bardziej zimowe i kołdra śniegu leżała wszędzie, puszczała oko do błękitnego nieba.

A podobne zestawienie ma ocean, głęboki, granatowy, i jego puszyste fale...

W przywołanej kolorystyce są też te bransoletki - bardzo wdzięczny i przyjemny do tworzenia wzór. 


Powstało sporo kombinacji, tu tylko mała zajawka tej kolekcji.







Białą i granatową mam dostępną, możesz je kupić za 40 zł, na prezent dla siebie lub siostry, czy przyjaciółki 💙

Każda bransoletka jest dosyć gruba, ale wygodna, bardzo ładnie zdobi nadgarstek.


W następnych postach pokażę pozostałe, a tym razem napisz mi w komentarzu, czy biel i  niebieski to dla Ciebie niebo, zima, czy jednak ocean? 



środa, 5 sierpnia 2020

Flora

Och! Co tu się dzieje?!
Nie... To złe pytanie.

Dlaczego tutaj nic się nie dzieje???

Siadam i piszę, w międzyczasie zamiatam te pajęczyny, które obrosły bloga!
Pani Anna wczoraj stwierdziła, że są już pokaźnych rozmiarów :) (Pozdrawiam serdecznie! 💚)


Dziś chcę pokazać Wam naszyjnik z okienkiem. Taki projekt wpadł mi do głowy, gdy przeglądałam zdjęcia poprzednio uszytych naszyjników. Zobaczyłam ten - Pani Lela - ma z boku "wygryziony" element i wstawiony w to miejsce opleciony koralikami kamień. A może by tak okienko w środku?
Proszę bardzo!


Szybki szkic, dobór kamieni, umiejscowienie... Obszycie.




Dobór pozostałych kamieni. Mam pokaźne zbiory koralików, więc przypomina to prawdziwą wyprawę po te najlepsze. Ale uwielbiam to!


Obszar między kamieniami - wyszyty chaosem.
To bardzo dobra okazja do tego, by wykorzystać miksy najróżniejszych koralików.



Plecki podszyte ekozamszem w bordowym kolorze.


Pierwsza wersja przewidywała pióra... Jakoś nie mogłam ich wpasować... Więc z nich zrezygnowałam (ale pokazuję to zdjęcie, bo bardzo mi się podoba :) - zawsze mam dużo zdjęć z zaplecza!).
Miałam też niemały problem z umiejscowieniem i wszyciem krawatki. Myślę: no nie skończę tego wisiora za nic w świecie... No bo jak...


Ale chwilkę... Czy zawsze musi być z krawatką? Okienko przecież powstało nie na darmo!
A że już mam wisiory ze "szlufkami", szybko wróciłam do pracowni i z nową werwą wzięłam się do pracy! :)

Później, podczas szukania weny na kolejną pracę znalazłam resztę howlitów, które przyszywałam na początku. W sekundę zapadła decyzja, że powstanie bransoletka do kompletu!


Od zawsze chomikuję resztki filcu, bo może kiedyś się przydadzą. Tu się sprawdziły znakomicie, małe kawałeczki na małe formy - idealnie! Nie szkodzi, że w różnych kolorach, elementy i tak są wielobarwne. Może niezbyt piękne na zdjęciu - ale Wy widzicie dosłowny proces od kuchni, a dla mnie dokładna pamiątka powstawania biżuterii. Działałam w myśl "zero waste" zanim stało się to modne :)


Obszyłam małe kamyczki - jak kolorowe pralinki. Połączyłam na rzemieniach i...


Tadam! Gotowe :)


Oto komplet w swojej pełnej okazałości.
Użyłam prostokątnych howlitów, sieczki awenturynu, wielu, wielu szklanych koralików różnej maści. Tył jak wspomniałam, to mój ulubiony ekozamsz. Całość wisi na kolorowych rzemieniach i zapina się na metalowe zapięcia w kolorze złotym.













Jak Wam się podoba taka wizja naszyjnika? Teraz, w lecie wyobrażam go sobie na prostej, gładkiej lnianej sukience... :)


Dajcie znać w komentarzu, niech to będzie dla mnie motywacją, żeby kolejny post pojawił się już niebawem!

Ściskam i pozdrawiam,
miidori 💚

PS Przy okazji chcę wspomnieć, że dziś mija 13 lat, odkąd zakochałam się w twórczości. Najpierw była biżuteria, później nauczyłam się robić na drutach, jeszcze później kupiłam maszynę do szycia. Można powiedzieć - mydło i powidło. Ale otwarcie przyznaję się, że uwielbiam tworzyć, wymyślać nowe, nosić swoje dzieła. Pracuję w koralikowo - włóczkowo - tasiemkowym miejscu, więc można powiedzieć, że z rękodziełem się nie rozstaję. Zupełnie niedawno pewna Pani mi oznajmiła "cieszę się ze pani tu jest i lubię do pani przychodzić bo pani tyle rzeczy wie i odpowiada na takie trudne pytania i tak mnie inspiruje!" Dodała mi skrzydeł pierwszorzędnie 😍
Ostatnio więcej dziergam na drutach, niż biżuteriuję, od ostatniego wpisu z drutów zeszły dwa swetry, realizuję też pewien "resztkowy" projekt... Kiełkuje pomysł na kolejny sweter... Ale też mam zaczęte koralikowe kolczyki, wszystko skończę w swoim czasie. Bo jak już wiecie, nie spinam się. Tworzenie ma być przyjemnością w czystej postaci!