poniedziałek, 5 listopada 2018

Siostrzane bransoletki

Ostatni raz na wspólnym długim urlopie razem z siostrami byłyśmy 8 lat temu!
Ale w tym roku, we wrześnu zebrałyśmy nasze siły i manatki... Właściwie to rzuciłyśmy wszystko i wyjechałyśmy w Bieszczady!

Postanowiłam to uczcić i każdej z sióstr wręczyłam takie skromne bransoletki:

Starszej, na poważnie, wydziergałam taki mozaikowy wzór.


Młodszej - z przymrużeniem oka ;) My już wiemy, o co chodzi... :)


Spokojnie, sobie też zrobiłam! :)
 Swoją lubię nosić w komplecie z prostą, z samych jadeitów.



Wszystkie wydziergałam z koralików Toho Treasure, każda dodatkowo ozdobiona koralikami z hematytu lub jadeitu, i odpowiednio zamontowana na śliskich sznurkach z przesuwanym makramowym "zapięciem", lub na łańcuszku ze stali :)

Niech się nam wszystkim dobrze noszą, a my po cichu planujemy kolejny urlop, ale na pewno wcześniej, niż za 8 lat :)










Było pięknie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz